Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykl walentynkowy.... Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cykl walentynkowy.... Pokaż wszystkie posty

14 lutego 2015

Kartki walentynkowe cz.II

Pewnie jeszcze się nie pozbierałyście po pocztówkach chłopaków z Liverpoolu, ale nie ma łatwo! Reszta przystojniaków też chce zaspokoić swoje fanki, dlatego też zapraszamy was na nasze pocztówkowe łowy. Każda z was znajdzie tutaj coś dla siebie, bo mamy dla was to co najlepsze: poczucie humoru, elegancję, talent, nieprzeciętne osobowości, a to wszystko okraszone toną testosteronu. Dlatego też drugą część walentynkowych kartek uważamy oficjalnie za otwartą.
















Mamy też coś specjalnego, chłopcy z Liverpoolu nie dali się wykluczyć z naszych kolejnych łowów i w nasze ręce wpadły kolejne kartki:





Jeżeli czujecie niedosyt, a nie było was z nami w zeszłym roku to zapraszamy was tutaj na nasze zeszłoroczne łowy. Jeżeli to już macie za sobą to wpadnijcie do dwóch pięknych rodzin: Gerrardów i Rooneyów, a gdy klimat walentynkowy was zemdli wpadnijcie na odrobinę pikanterii, czyli do naszych piłkarskich zdrad.


                                                                      Ala, Ola, Nati, Patka

08 lutego 2015

Cykl walentynkowy, czyli zdrady znanych piłkarzy.

Znane postacie, które w świecie uważane są za piłkarskie autorytety. W domu przykładni mężowie i dobrzy ojcowie pięknych córeczek i utalentowanych synków. Na boisku walczą i odnoszą sukcesy. Pewnego dnia bajka sypie się jak domek z kart. Pojawia się inna kobieta lub wiele, po kawałeczku razem z tym mężczyzną rozwalają jego rodzinę. Jego spokój i normalne życie. Później tylko nieliczni mogą wrócić do tego co było ich prawdziwym szczęściem…

 Żona czyli kobieta, z którą mężczyzna chce dzielić swoje życie na dobre i na złe. Jak przy ołtarzu wypowiedział następujące słowa: „Ślubuję ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz, że cię nie opuszczę aż do śmierci” to powinien wiedzieć, że to miało być gwarancją jego miłości, a nie pustymi słowami, którymi może podetrzeć sobie tyłek. 
Większość piłkarzy, których przedstawię zakpiło sobie z tej przysięgi i dopuściło się najgorszego czynu w małżeństwie, czyli zdrady. Często był to „wypadek”, który został wybaczony. Jednak częściej była to niekończąca się orgia, na oczach kobiet, które kochali. On mydli jej oczy, ona robi dobrą minę do złej gry.


JOHN TERRY



Toni i John (2007)
Główny filar Chelsea,  były reprezentant Anglii. Wielokrotny kapitan synów Albionu i The Blues. Przez okrągły rok na stadionach całego globu i dzięki temu w mediach, serwisach i tabloidach. Nie dawno w jakimś wywiadzie powiedział, że ma kolekcję opasek kapitańskich - każdą którą miał na swoim bicepsie ma w domu. Jestem ciekawa jak zachowuje się w stosunku do kochanek, jak je zapamiętuje. Może każdą prosi o zostawienie jakiejś części garderoby w celu kolekcji? Poznajmy jedną z największych świń świata. Wielokrotne zdrady z przeróżnymi kobietami. Wspólne wakacje, pocałunki i wszystkie inne błogie chwile rozkoszy zamieszczone w prasie. Czy to dziewczyna przyjaciela czy zwykła kobieta spotkana na ulicy. Każda jest potencjalną kandydatką.Wayne Bridge na własnej skórze przekonał się do czego zdolny jest jego BYŁY przyjaciel. Jego ówczesna partnerka Vannesa Perroncel znana bardziej z tyłka niż z twarzy francuska modelka, wdała się z nim w romans. Kasa misiu kasa! Wiecie światek mody bywa bardzo ciężki, jakoś trzeba sobie radzić. Ta modelka obrała sobie bardzo lukratywny rodzaj promocji na arenie międzynarodowej. Piłkarze. Cudni bogowie boiska okazali się być jej strzałem w setkę. Eidur Gudjohnsen był jej pierwszą zdobyczą, ale jak wiecie on
Vanessa i Wayne (2010)
wybrał hazard, następny w kolejności był Adrian Mutu, który z kolei wybrał używki, a po nim Wayne Bridge, którego w późniejszym czasie zamieniła na Johna. Mówi się również, że był również jeszcze jeden piłkarz, który wpadł w jej sidła, ale jego nazwisko do dnia dzisiejszego nie zostało ujawnione. Vanessa była w tym stroną wygraną, nie spotkała ją żadna kara, a wręcz przeciwnie jej postać rozbłysła w tabloidach na całym świecie. Wayne postanowił zrezygnować z gry dla reprezentacji, a John stracił opaskę kapitana Anglików. Można z pewnością powiedzieć, że to kobieta, która siała zniszczenie w świecie piłki. 


Wcześniejszą słynną kochanką Johna była nijaka Alicia Douvall, modelka bardziej znana z licznych nieudanych operacji plastycznych i uwodzenia znanych mężczyzn niż z międzynarodowej kariery modelki. Ona również jak panna Perroncel promowała się na związkach z piłkarz
Toni i John (2014)

ami. W jej sidła wpadli tacy piłkarze jak Fabien Barthez czy Celestine Babayaro. Alicia i John poznali się w 2006 roku, kiedy to Toni będąca ówcześnie narzeczoną Johna była w bliźniaczej ciąży. Zaczęło się niewinnie od jednego pocałunku, a skończyło się na publikacji w gazetach i jej filmie dokumentalnym szczegółów ich życia seksualnego. Wspominała o tym, że spotykali się z Johnem w każdym możliwym miejscu i momencie, a kiedy bywały gorsze dni to nawet w jego samochodzie, aby oddawać się osobistym przyjemnością.

Żona Johna cierpliwie znosiła każdą zdradę, a jego lista jest dość pokaźna, bo oprócz wcześniej wymienionych kobiet pojawiły się także: Shalimar Wimble, Emma Kearney, Karina Clarke, Linsey McKeznie czy Lauren Pope. W 2010 roku John dostał ostatnią szansę, którą jak widać stara się utrzymać, gdyż od tamtego czasu do prasy* nie trafiają już żadne donosy o jego romansach. No dobra poza jednym... :)


*Internet zawsze pamięta :D







ASHLEY COLE

Cheryl i Ashley (2006)
Młody, piękny, sławny i bogaty, a na dodatek piłkarz. Brzmi to niemalże jak spełnienie marzeń dla każdej kobiety, jednak bajka prawie nigdy nie znajduje odwzorowania w życiu codziennym.Jeżeli wszystko mknie ku bajce to zawsze znajdzie się jakiś haczyk. O haczyku zawartym w tej bajce przekonała się śliczna piosenkarka Cheryl Cole, ówcześnie 1/5 Girls Aloud. 
Cheryl i Ashley pobrali się w 2006 roku. Jednak sielanka nie trwała wiecznie jak to ma miejsce w bajkach. Na początku 2010 r na jaw wyszło, że Ash jest seksoholikiem. Podejrzewano go o romansowanie nawet z 7 kobietami w jednym czasie: „Ashley Cole został oskarżony o uprawianie seksu z luksusowymi prostytutkami, a także o udział w homoseksualnych orgiach” Na liście jego zdobyczy znajdują się m.in. Brooke Healy, Aimee Walton, Vicki Gough, Ann Corbitt czy Sonia Wild. Jak to grzeszki, wszystko zaczęło się bardzo niewinnie. Wysyłał wybrankom swoje nagie zdjęcia i sprośne sms-y, kiedy jego żona miała nagrania czy wyjeżdżała na koncerty. Pewnego dnia wszystko się wydało, a on chciał naprawić swój związek i zabrał żonę do Costa del Sol. Piękne widoki jednak nie podziałały na korzyść Ashleya, jego małżeństwo rozpadło się i zostało zakończone przez sąd we wrześniu 2010. Czy definitywnie?  Po rozstaniu Cole widywany był w towarzystwie modelki Playboya – Kayli Collins, a Cheryl wpadła w wir pracy. Rok po rozstaniu Cheryl zaprosiła byłego męża na swoje urodziny i według tabloidów mieli do siebie ponownie wrócić, ba nawet ponownie stanąć na ślubnym kobiercu, jednak według innych źródeł zaproszenie to było jedynie
Anna i Ashley (2012)
wyrazem grzeczności piosenkarki, a sam Cole był widziany w towarzystwie innej kobiety. Od ich rozstania minęły ponad 4 lata. Przez ten czas Ashley był widywany w towarzystwie Anary Atanes, która jest chyba rekordzistką pod względem ilości piłkarzy z jakimi się spotykała bądź miała romans, na jej liście znajdują się m.in. Kieran Richardson, Fredrik Ljungberg, Jermaine Pennant, Ryan Babel, Darren Bent, Micah Richards, Shaun Wright-Phillips, Wayne Routledge czy Samir Nasri. Kolejnymi kobietami z jakimi był wiązany w kolejnych latach były Anna Kelle czy Pascal Craymer. Jednak w przeciwieństwie do Asha, Cheryl ponownie odnalazła szczęście, tym razem u boku Jean-Bernarda Fernandeza Versini, którego poślubiła w                                                                                       2014.


KOLO TOURE

Kolo Touré l'imposteur ?
Chimene i Kolo (2012)
Trzeba przyznać, że Kolo to niesamowicie utalentowany człowiek. W 2003 roku Kolo poznał Chimene Akassou, przez wiele lat byli szczęśliwą parą, aż do 2010 roku, kiedy to Kolo spotkał 20-letnią studentkę Kessel Kausiyo w pobliżu nocnego klubu Bijou w Manchesterze. Właściwie to nie Kolo ją spotkał, a jego alter ego, czyli ghański diler samochodowy o imieniu Francois. Tego dnia wymienili się numerami, następnego dnia spotkali się w hotelu, jednak apetyt rósł w miarę jedzenia, dochodziło do kolejnych spotkań, a Kolo zachęcony swoim powodzeniem zaczął obdarowywać kobietę różnymi drogimi prezentami. Częste wyjazdy z miasta i zapisana gdzieś głęboko w jej pamięci twarz nie dawały jej spokoju i zaczęła zadawać pytania. Otrzymywała w odpowiedzi same kłamstwa, Kolo swoją znajomą twarz tłumaczył sławą ojca, a częste wyjazdy miały być związane ze sprzedawaniem samochodów. Piłkarz wychodząc z hotelu czy mieszkania Kessel przyodziewał swój kamuflaż, czapkę i ciemne okulary. W 2012 roku Kolo oświadczył się Kessel, kupując jej pierścionek za prawie 1000 funtów i wtedy też po raz pierwszy kobieta zaczęła mówić o swoim narzeczonym swoim znajomym, którzy chcieli zobaczyć chociażby zdjęcie jej wybranka, jednak Kolo nie mógł się zdradzić, więc ciągle znajdował nowe wymówki, a kobieta nabierała podejrzeń, że mężczyzna coś przed nią ukrywa. Kilka tygodni po oświadczynach, Kolo poślubił swoją wieloletnią dziewczynę Chimene w Afryce. Wtedy też sprawy zaczęły się komplikować, Kolo przez jakiś czas nie odzywał się do kochanki, a ona w tym czasie zdenerwowana jego ignorancją pokazała swojej koleżance zdjęcie, które mu zrobiła, ta od razu rozpoznała w nim piłkarza i zmusiła Kessel do sprawdzenia w internecie mężczyzny podając imię i nazwisko. Kobieta dowiedziawszy się o wszystkim przeszła załamanie nerwowe i od razu kiedy wszystko wyszło na jaw zabrała głos w tej sprawie: 
Zdjęcie zrobione przez Kessel.

Na niektórych zdjęciach ślubnych płacze, a kilka tygodni wcześniej był w moim łóżku. Może chciał, żebym była jego drugą żoną? Mówił, że jest z Ghany i że też jest studentem. Powiedział, że jego ojciec jest ministrem. Nie oglądam piłki nożnej, więc pomyślałam, że muszę go kojarzyć z telewizji, z jakichś wystąpień u boku ojca

Kolo do dnia dzisiejszego jest ze swoją żoną, ale jednak przestał pielęgnować swój talent. Trzeba przyznać, że miał fantazję godną pisarza, a sztukę kłamstwa opanowaną prawie jak aktor. Plan prawie idealny.

RYAN GIGGS

Stacey i Ryan (2014)
Ulubieniec milinów kibiców na całym świecie i wzór wielu młodych piłkarzy. Ryan poznał  Stacey w 2002 roku jako dziewczynę swojego długoletniego przyjaciela Dave Gardnera. On w tym czasie spotykał się z córką multimilionera Alana Murphy - Davinią Taylor. Obie pary po jakimś czasie się rozstały. Ich wolność nie trwała długo, jak się później okazało Davinia i Dave zostali parą. Stacey i Ryan chyba pozazdrościli przyjaciołom i również się związali. Pierwsza z par w 2003 wzięła ślub, a druga w tym czasie spodziewała się pierwszego dziecka. Można byłoby pomyśleć, że po narodzinach dziecka ich miłość będzie kwitła. Pozornie ich związek był idealny, jednak Stacey nie znała sekretu Ryana. Od dnia narodzin dziecka piłkarz ją zdradzał z nijaką Natashą Giggs, będącą żoną jego młodszego brata Rhodriego. Początkowo przelotny romans przerodził się w stały związek trwający prawie 8 lat. Wszystko wisiało na włosku w 2007 roku, Rhodri obawiał się, że jego żona go zdradza, znalazł kilka podejrzanych wiadomości na jej telefonie, lecz zanim dowiedział się prawdy, zniszczył urządzenie i na lata pogrzebał prawdę pozwalając w tym czasie Ryanowi i Stacey pobrać się. Mimo ślubu Ryan dalej spotykał się z żoną brata, jak się okazało spotykali się do kwietnia 2011 roku, kiedy w prasie pojawiły się plotki o tym, że Ryan spotyka się z gwiazdą Big Brothera - Imogen Thomas.
Rhodri i Natasha.
Natasha dowiedziawszy się wielokrotnie pytała Giggsa o prawdziwość tych informacji jednak ten ciągle zaprzeczał i uznawał to za żarty. Kobieta była wściekła i definitywnie zakończyła tę znajomość. Zdruzgotany mężczyzna próbował uciszyć szum wokół jego osoby, aby nie dowiedziała się o tym jego żona. Mówi się nawet o tym, że Imogen dostała pokaźną sumę pieniędzy za milczenie, jednak i tak wszystko wyszło na jaw łącznie z jego romansem z Natashą. Rhodri wyrzucił swoją żonę z domu oraz zerwał kompletnie kontakt z rodziną. Po kilku miesiącach, kiedy ochłonął wybaczył swojej żonie i całą winą za romans obarczył brata. Stacey początkowo żądała rozwodu, jednak po jakimś czasie wybaczyła Ryanowi i do dnia dzisiejszego są razem. 

WAYNE ROONEY


Coleen i Wayne (2008)
Rodziny MacLaughlinów i Rooneyów znały się praktycznie od zawsze, więc oczywiste było, że Wayne i Coleen zostaną przyjaciółmi, a kto wie może parą, o tym możecie poczytać tutaj. Wayne po raz pierwszy zawiódł Coleen jak miał 16 lat, nie byli oni wtedy parą, ale trzymali się bardzo blisko i na pewno Coleen zabolało jak Wayne spędził noc z pierwszą lepszą prostytutką. Był to błąd, do którego przyznawał się wielokrotnie w swojej biografii. Po jakimś czasie Coleen i Wayne zostali parą i swój związek przypieczętowali w 2008 roku biorąc ślub. Wszystko wskazywało, że szczęście im sprzyja, okazało się, że Coleen jest w ciąży. Jak się okazało w 2009 roku, Wayne zdradził swoją ciężarną żonę. Gazety były w stanie wskazać kobiety, jednak sam Rooney temu zaprzecza do dnia dzisiejszego. Coleen była zdruzgotana i uciekła do swojej rodziny. Zanosiło się na rozwód, ale wspólny wyjazd do Dubaju w tym przypadku załagodził spór i para się nie rozstała. W 2013 roku urodziło się ich kolejne dziecko i para jest ze sobą do dnia dzisiejszego.



Było jeszcze kilka innych przypadków np. Petera Croucha, którego partnerka (obecnie żona) Abbey również była w ciąży kiedy ją zdradzał, Carlosa Teveza, który uświadomił Johnowi, że spanie z żoną przyjaciela w Argentynie może zakończyć się śmiercią, a sam zdradzał swoją żonę Vanesę z 19 letnią Brendą Asnicar czy Oliviera Giroud, który zdradził swoją żonę Jennifer z modelką Celią Kay.
Poniżej znajduje się fragment wypowiedzi Rohana Rickettsa, który opowiada własnie o pokusie zdrady u piłkarzy:

„Na wyjazdach dziewczyny znajdują drogę do pokojów piłkarzy w hotelach, pukają i oferują swoje ciała. Niektórzy odmawiają, ale nie każdy jest tak zdyscyplinowany. Wielokrotnie widziałem szybki seks, a w klubach nocnych, gdzie zostawialiśmy mnóstwo pieniędzy, dziewczyny były gotowe zrobić wiele za kasę. Dziewczyny są jak szakale. Na piłkę nożną patrzą jak na rynek i chcą zdobyć jak najdroższą markę. Nawet jeśli sam nie chcesz się angażować w takie związki, to i tak masz je pod nosem. Pamiętam jak jeden z byłych reprezentantów Anglii, który zawsze był spokojny w tego typu sprawach, obudził się w rano i w łazience znalazł dziewczynę, którą przyprowadził inny piłkarz. Wkurzył się na nią i tego zawodnika, ale inny na jego miejscu mógłby nie opanować pokusy. Piłkarze najczęściej dziewczynom się nie opierają, a te wyliczają potem podboje. Flirtowałem kiedyś z jedną z nich i ona z dumą wyznaje mi nagle, że zaliczyła już ponad 30 piłkarzy. Jej zdaniem to było coś, czym można się chwalić. Wciąż spotykam te same twarze i wiem, że ich celem jest poznanie piłkarza. Osobiście uważam, że tych z nas, którzy nie są w stałych związkach, nie powinno się oskarżać o znajomości z takimi dziewczynami, choć czasem przydałoby się trochę samokontroli. Ci, którzy mają rodziny, powinni jednak naprawdę zastanowić się nad konsekwencjami swojego zachowania. Spójrzcie na Tigera Woodsa - to, co on zrobił, nie różni się od tego, co robi wielu piłkarzy, którzy co rusz zmieniają karty w telefonie tak, jakby śledziło ich FBI, a kłamanie staje się drugą naturą. W pewnym momencie inaczej nie da się żyć. To czasem zmienia się w chorobę" 


06 lutego 2015

Kartki walentynkowe cz.I

Bo wiecie, normalnie to ci piłkarze Liverpoolu nie śpieszyliby się tak bardzo z wysyłaniem wam tych pocztówek, ale wypadł im niespodziewany mecz w FA Cup i musieli spełnić swoją powinność już dziś. Dziewczyny, to dla was!




















09 lutego 2013

Cykl walentynkowy: Coleen i Wayne Rooney



Rodziny MacLaughlinów i Rooneyów znały się od dawna. Wszak mieszkały bardzo blisko. Mogę chyba nawet powiedzieć, że były one godne siebie. Gdzie MacLauglin nie mógł, tam Rooneya posyłał i odwrotnie. Po dziecko do szkoły, po gazetę do kiosku, niekiedy do diabła... Nie będzie w tym nic dziwnego, jeśli stwierdzę też, iż dzieci MacLaughlinów i Rooneyów nie szukano, bo gdy Joe'go i Anthony'ego nie było w domu, łatwo było się domyślić, że spędzają czas z Waynem i czasami z młodszym o dwa lata Grahamem.


Chłopcy uwielbiali wspólne włóczenie się po uliczkach Liverpoolu, zajadanie się frytkami w przydrożnych barach, kopanie piłki i demolowanie sygnalizatorów świetlnych w okręgu niemal całego miasta. Byli ze sobą bardzo zaprzyjaźnieni i zżyci. Tak się dziwnie złożyło, że państwo ManLaughlin, oprócz chłopców, miało jeszcze córkę Coleen- o sześć miesięcy młodszą od Wayne'a piękną, zdolną, cholernie ambitną i pracowitą istotkę. Niestety, Wayne postrzegał ją początkowo jedynie jako bezwyrazową kujonkę, pozbawioną pasji i zarozumiałą. Jednak pewnego dnia, przyglądając się jej, zauważył, iż istotnie jest ona w jego typie...

A musicie wiedzieć, że nie miał on szczęścia do dziewczyn. Nad wszystko przedkładał sobie treningi, boks i miłość do Evertonu. A to (zwłaszcza to ostatnie) z miejsca skreślało go w oczach potencjalnych kandydatek. Poza tym, jego imidż Bad Boya Choć Młodego, To Już Z Zakolami także nie poprawiał jego wizerunku w oczach płci żeńskiej. Zresztą co z tego, że mógłby mieć powodzenie, skoro nawet nie był zbytnio nimi zainteresowany. Piłka i kumple wypełniali cały jego wolny czas...

Ale teraz był naprawdę zakochany. I zaczęło się. Biedni Joe i Anthony. Nie mieli chwili wytchnienia:
-Co dzisiaj robi Coleen?
-Ma teraz na sobie te majtki w paski czy te z kokardką?
-A ona woli jak piesek liże ją w piętkę czy może w pępek?
-Ma chłopaka? Nie? A jest hetero?
-Co dostała z zapowiadanej kartkówki z religii?
-Biła się kiedyś o mnie? Nie? A dlaczego nie?
-Jestem w jej typie?
-Mówiła coś o mnie?
A w końcu:
-Umówicie ją ze mną? <proszęproszęproszę> Browara wam postawię. 
I nie mogli mu odmówić tej przysługi. Jako kumple i ludzie. Był tylko jeden problem. Coleen była porządną dziewczyną, która nie lubiła tchórzliwych, wysługujących się Joe'm i Anthonym adoratorów. Ich skreślała jako pierwszych, choćby i nazywali się Rooney. 

Zapał Wayne'a ostygł. Nie miał na tyle odwagi, by tak po prostu ją zaczepić i wymienić kilka zdań. Skoncentrował się na futbolu. Wkrótce dowiedział się o swoim debiucie w pierwszym składzie Evertonu. Trzeba było to uczcić. Wyszli więc jak codzień z braćmi MacLaughlin, by zniszczyć kolejne światła na skrzyżowaniu i zjeść frytki, gdy nagle na drugiej stronie ulicy spostrzegli kuzynkę Wayne'a, Claire, i...Coleen MacLaughlin. Serce w piersi młodego Runeja zabiło. A kiedy zobaczył, co prowadzi dziewczyna, zabiło po raz kolejny. Rower z opuszczonym łańcuchem.

Obudził się w nim bohater. Przebiegł przez ulicę i krzyknął z rumieńcem na bladych zazwyczaj licach:
- Nie lękaj się dłużej nadobna dziewojo, oto nadszedł kres mąk twoich. Już więcej żaden łańcuch nie będzie godny zdjęcia z ust twych krasnych uśmiechu. Nigdy. 
I chociaż w tych sprawach był totalnym amatorem, sprawnie założył łańcuch. Dziewczyna popatrzyła na niego z uznaniem, a on nabrał odwagi i, ni z tego, ni z owego, wypalił:
-Pójdziesz ze mną na spacer? 
I co miała biedna zrobić? Gdyby Łejn nie naprawił tego roweru, gdyby jej się nie podobał, mogłaby odmowić. Ale tak się składa, że przeciwieństwa się przyciągają. I poszli. Spacerowali sobie spokojnie uliczkami Liverpoolu, wymieniając poglądy na temat życia, muzyki, filmów.

I od słowa do słowa okazało się, że mają ze sobą więcej wspólnego niż myśleli. Coleen obiecała mu pożyczyć film "Grease", którym była wówczas zafascynowana. <od tego się wszystko zaczyna: najpierw pożycza się film, potem rękę, a w końcu serce>
Udali się więc w kierunku domu Coleen. Po drodze Wayne zdążył jeszcze zrobić dla niej różę z papieru, która podobno przypominała różę jedynie z nazwy. Wędrowali powoli:
-Masz chłopaka?-wypalił Wayne.
-Nie mam.- zarumieniła się Coleen- A po co miałabym mieć? Do czego byłby mi potrzebny?
-Zastanów się, a gdy się tego dowiesz, zadam ci pytanie, dobrze?

Dziewczyna skinęła głową, otworzyła drzwi do swojego domu i wślizgnęła się do środka. Nie było jej przez dłuższy czas. Wayne zaczął się martwić. Chyba powiedział coś nie tak. Może był zbyt bespośredni? Usiadł na schodkach tyłem do drzwi i zacisnął zęby. "O tak. Na pewno się obraziła. Pomyślała, że chcę się z nią zaprzyjaźnić, a potem ją wykorzystać. Że nie zależy mi na niej, tylko na posiadaniu jej. Że chcę się nią chwalić kumplom... Chyba jestem skończony. Pójdę już..."
I wtedy drzwi się otworzyły i wyszła mała dziewczynka. Usiadła obok Wayne'a i zapytała:
-Łejn, ciemu jeśteś śmutni?
-Nie jestem smutny.-odburknął.
-To ciemu siem nie ciesiś? Deścika nie ma, śonko świeci. Kolin jeśt dziś taka wesioła. Wśiści som.
-Coleen? Jest wesoła? Kiedy? Widziałaś ją teraz?
-Pźiśła ze śpacieru jakaś taka wesioła. Oci ma ścienśliwe, cioś się chyba śtało. Siuka jakiejś płyty dla ciebie.

Wayne zarumienił się i uściskał dziewczynkę. Przywróciła mu wiarę w jakiekolwiek ciepłe uczucia Coleen do niego. Przecież skoro ona się ucieszyła, to znaczy, że chyba też może czuć do niego to, co on do niej czuje. Ale czemu nie przychodzi? Szuka płyty? Hmm... Obiecała mu pożyczyć "Grease"! Co za idiota... Czemu wcześniej o tym nie pomyślał?! Był tak wdzięczny małej Rosie, że zapragnął się jej odwdzięczyć. Przeszukał kieszenie, chcąc znaleźć coś odpowiedniego dla niej.
Kapsel? Niee... Nie będzie dzieci demoralizował.
£4,50? Nie, przyda się jeszcze. Poza tym za to mogłaby kupić sobie coś nieodpowiedniego.
Kozik? Bilet autobusowy? Klucze do domu? Tabletki na ból gardła? Guma do żucia? Dywanik? Nic z tego...
I nagle zauważył, że nie podarował Coleen papierowej róży. Zresztą i tak jej się chyba nie podobała, bo przez kilka minut zgadywała co to jest. Chyba nie pogniewa się na niego, jeśli podaruje ją swojej potencjalnej szwagierce? Trzeba budować stosunki rodzinne...

Nagle usłyszeli głos:
-Przepraszam, że tak długo. nie mogłam nigdzie znaleźć tej płyty. Anthony i Joe bawili się w ringo i chyba ją sobie pożyczyli. Ale już mam.-powiedziała i podała czerwonemu Wayne'owi krążek. 
-Może pójdziemy na spacer?- wydukał.
-Właściwie to dopiero z niego wróciliśmy, ale czemu nie...
Odkryli, że bardzo dobrze czują się w swoim towarzystwie. Wystarczył jeden dzień, by z dwójki dobrych znajomych stali się sobie bardzo bliscy. Wędrowali liverpoolskimi uliczkami, aż dotarli do małego kościółka, do którego uczęszczała rodzina MacLaughlinów. Tam też po raz pierwszy Wayne poczuł, że musi ją pocałować. Wyglądała tak pięknie, jej oczy błyszczały jak nigdy wcześniej. Przyciągnął ją do siebie i... jakoś tak wyszło. Dziwnym trafem, właśnie wtedy obok kościoła przejeżdżała ciocia Coleen. Dziewczyna odskoczyła przerażona i zaraz potem oboje wybuchnęli gwałtownym, czystym i niepohamowanym śmiechem. Chociaż ja nie wiem co w tym śmiesznego. 
-Coleen, a może byśmy tak...
-Tak Wayne?
-...jutro spotkali się znowu?
-Przykro mi, jutro mam próbę przed spektaklem, będę w nim tańczyć. ( Potem jeszcze lekcje gry na gitarze, saksofonie, pianinie, lekcje śpiewu, savoir-vivre'u, trening judo, taekwondo, francuski, włoski, chiński...) 
-To może pojutrze?
-Pojutrze idziemy do szkoły.
-To po szkole?
-Może być po szkole... Tylko najpierw pomogę ci z wypracowaniem z religii, bo podobno to ostatnie z zakończeniem "i dlatego uważam, że Diabły są szczęśliwsze" nie przyniosło ci niczego dobrego. 





Jak dalej potoczył się związek Coleen i Wayne'a, każdy wie. Tak już w życiu angielskiego piłkarza bywa, że nie zawsze jego małżeństwo jest idealne, bez żadnej skazy. Wayne niejednokrotnie wystawiał żonę na próbę, choć jak później się w większości przypadków okazywało, sam nie miał na to wpływu, a za jego kryzysy w związku odpowiadały media, które uwielbiają oczerniać piłkarzy z charakterem, mających już coś za uszami. Dziś jednak mogę z czystym sercem powiedzieć, że są rodzinką wręcz wzorową, przynajmniej od pewnego czasu. Synek Kai jest oczkiem w głowie Wazzy, który świata wręcz poza nim nie widzi i chwali się tym słodkim maleństwem niemal wszędzie, gdzie tylko się da. A już wkrótce, państwo Rooney doczekają się drugiego dziecka, kolejnego synka. Poród przewidywany jest na maj.
Hmmm... Czyżby Wayne miał wręcz odwrotną przypadłość do Steviego? ^^ <niegrzeczna red.alice>