30 lipca 2014

Miłość do klubu, czy do piłkarza?

Szeroko pojęta walka o równouprawnienie zapomniała o jednej dziedzinie życia - okazywaniu wrażliwości na urodę płci przeciwnej. Dlaczego faceci komentujący żony i dziewczyny piłkarzy są w porządku, a dziewczyny komentujące chłopaków i mężów żon i dziewczyn piłkarzy są dziwne i generalnie zmierzają prostą drogą do utraty szacunku wśród męskiej części kibiców?

Czas rozgraniczyć niewinne wyrażanie aprobaty dla urody piłkarza i niezdrową fascynację, co raz na zawsze powinno rozwiać wątpliwości mężczyzn.

TAK: Tapeta ze zdjęciem piłkarza w telefonie
NIE: Tapeta ze zdjęciem piłkarza w pokoju
Jeśli po wyłączeniu budzika o szóstej rano nie wychodzimy na taras nad Morzem Śródziemnym, gdzie czeka na nas lekkie śniadanie przyniesione przez niekompletnie ubranego, lub w wersji dla wytrwałych: kompletnie nieubranego, wysokiego bruneta, trzeba sobie jakoś radzić. A dlaczegóż by nie umilić sobie dnia sympatyczną buzią/torsem/łydkami ulubionego piłkarza?

TAK: Rysowanie podobizn piłkarzy
NIE: Tatuowanie podobizn piłkarzy
Rysowanie odpręża i zajmuje na długie godziny, fajnie. A poza tym po skończeniu dzieła mamy zawsze pod ręką odpowiednią rzecz na wypadek, gdybyśmy spotkały nagle Beckhama w warzywniaku i nie miały na czym wziąć autografu. Schody zaczynają się dopiero wtedy, gdy zapyta, gdzie jest to dziecko, które namazało taki śliczny portrecik.

TAK: Wiesz, jak ma na imię jego żona
NIE: Wiesz, jak ma na imię jego babcia
Przecież nic dziwnego, że chcemy poznać wroga jego najbliższe otoczenie. Taka jest psychika kobiet - nawet największe znawczynie taktyki i najzagorzalsze kibicki nie przepuszczą okazji, by poznać trochę niuansów z życia prywatnego swoich boiskowych ulubieńców. A poza tym, akurat żony piłkarzy w równym - jak nie większym stopniu - interesują też facetów. Tyle, że pod nieco innym kątem...

TAK: Nie przepadasz za jego dziewczyną
NIE: Starasz się upodobnić do jego dziewczyny
No umówmy się, żadna zdrowa na umyśle fanka nie będzie chciała wyglądać jak Daniella Semaan.

TAK: "Dobrze gra, a na dodatek jest przystojny"
NIE: "Jest przystojny, więc nieważne, jak gra"
Cóż, z dwóch sytuacji, w których ktokolwiek może nazwać mnie per Zachodny, bardziej prawdopodobna jest ta, że wezmę z nim ślub, niż że zabłysnę znajomością taktyki w podobny sposób. Co nie zmienia faktu, że kiedy trzeba skrytykować piłkarza, sentymenty idą na bok. I wcale nie mówię o krytykowaniu za kiepską fryzurę.

TAK: Delikatne sugerowanie chłopakowi, żeby zaczął czesać się jak Reus
NIE: Szukanie chłopaka, który wygląda jak Reus
Spójrzcie na to z tej strony: kiedy facet daje swojej kobiecie minimalistyczną bieliznę z pięciu centymetrów kwadratowych tiulu, trzech centymetrów koronek i dwóch sznurków tylko dlatego, że widział taką w filmie, który ostatnio oglądał ukradkiem i w którym chyba kogoś mordowali, bo tak głośno krzyczeli, to wszystko jest w porządku. A kiedy kobiecie wyrwie się czasami pełne żalu westchnięcie, że czas, by jej luby zamienił ciętą od garnka grzywkę na stylowy irokez podobny do reusowego, może być pewna, że najbliższą dostarczoną dla niej przesyłką będą papiery rozwodowe.

I wreszcie najważniejsze...

TAK: Masz szesnaście lat
NIE: Masz trzydzieści lat.
W pewnym wieku spędzanie wieczorów w ten sposób:
to ewidentna życiowa porażka. Tak, to moje własne zdjęcie. Tak, to Dejan Lovren. Nie, już od dawna nie mam szesnastu lat. Ałć.

Podsumowując, nie byłybyśmy zdrowymi kobietami, gdybyśmy nie zwracały uwagi na piłkarzy, jeśli akurat futbol oglądamy kilka razy w tygodniu, jednak pamiętajmy: umiar, umiar przede wszystkim. Innymi słowy, nie tatuujcie sobie na lewym pośladku portretu ukochanego zawodnika. Przecież ten, który macie na prawym, w zupełności wystarczy.

12 lipca 2014

Mundial #5: Pojedynek na WAGs, czyli kto wygra finał 2.

Zaczynamy drugą połowę naszego finału Mistrzostw Świata w Brazylii. Pierwsza była raczej spokojna, bez gwałtownych zwrotów akcji i gradu goli, a moje oceny w większości przypadków pokrywały się z powołanym specjalnie na tę okazję męskim okiem kolegi. Dziś na tapetę (oby to nie był zwiastun serii wielbicielek makijażu...) bierzemy kobiety Argentyńczyków.

1. Eliana Guercio (Sergio Romero)
Modelka i aktorka. Jakiś czas temu obiecała, że jeśli Argentyna wygra mundial, pozwoli swojemu mężczyźnie spędzić noc z Rihanną. Niestety dla Rihanny, a stety dla niej samej, tuż przed finałem odwołała swoje słowa. Mogła zrobić to po ewentualnej wygranej Argentyńczyków, bo być może właśnie odebrała Sergio największą motywację...


On
: No cóż, mówi się że bramkarz i lewoskrzydłowy to najwięksi szaleńcy w drużynie. Figura Eliany może się podobać, ale twarz? Niestety, wygląda jak podstarzała modelka z lat 80. próbująca dogonić młodzienaszki. Za tę figurę 2/6.

Ja: Za figurę? Powiedziałabym, że za dwie figury. A właściwie za bryły - o kulach mówię... Zaskakująca opalenizna - w połowie drogi skończył jej się samoopalacz? Niech będzie 2/6 za naprawdę ładne włosy. Ślepy w ciemnej uliczce mógłby ją od biedy pomylić z Pamelą Anderson, a to już niezaprzeczalny znak, że Elena zbliżyła się do kanonu piękna. Zapomniała tylko, że tym kanonem Pam była piętnaście lat temu, a nie obecnie, kiedy wygląda jak Barbie po przejściach. 

2. Antonella Roccuzzo (Lionel Messi)
Poznali się mając po pięć lat. Antonella jest kuzynką najlepszego przyjaciela Messiego z dzieciństwa. Otrzyjcie łzy wzruszenia, nie są parą od przedszkola. Zaczęli spotykać się w 2009 roku, po tym, jak podczas świąt Bożego Narodzenia odnowili zerwany po przenosinach Leo do Barcelony kontakt. Anto jest dietetykiem, a jej tata prowadzi biznes w branży spożywczej. 



On: Południowoamerykańska uroda, widać. Zdecydowany skok jakościowy w porównaniu z panią Romero. Zresztą, być dziewczyną najlepszego na świecie piłkarza w tym momencie? Fajnie, że znają się od dziecka, taka klasyczna historia o miłości od szkolnej ławki. Jednak nie mój typ, ale fajna, 3+/6.

Ja: A mówią, że to kobietom trudno dogodzić. Cóż, idealna figura, piękny uśmiech, chyba niczego bym w niej nie zmieniła. A nie, przepraszam. Jedyna sprawa do wymiany, to jej gust, bo patrząc na jej zdjęcia z Leo ciężko uwierzyć, że to nie jest jej brat, a facet. Za całokształt mocne 5/6. 


3. Evangelina Anderson (Martin Demichelis)
Przy jej nazwisku, jak przy wielu innych WAGs, pojawia się fraza modelka i aktorka, ale wystarczy przejrzeć jej zdjęcia w pierwszej lepszej wyszukiwarce by wiedzieć, jakiego rodzaju aktorstwem i modelingiem się para. Nie sprawdzajcie tego, kiedy w pokoju są wasi rodzice, ostrzegam. Nie wiem, czy nie zanudzę was historią ich miłości, ale uznałam, że warto tę klasyczną latynoską telenowelę poznać. Zaczeli spotykać się w 2007 roku po tym, jak Martin zobaczył ją wśród tancerek na próbie do jej kolejnego występu. Jednak po pewnym czasie w prasie pojawiły się plotki, jakoby Maxi López próbował uwieść Evangelinę zanim zaczął spotykać się ze swoją ówczesną dziewczyną a później żoną, Wandą Nara (która później oskarżyła go o stosowanie przemocy, ale to historia na inny wpis). Wandzie nie spodobały się te pogłoski, więc w ramach odwetu publicznie powiedziała, że panna Anderson się prostytuuje, a sam Martin wcale nie zakochał się w niej od pierwszego wejrzenia, bo wcześniej flirtował z jej koleżanką z pracy. W 2008 roku do akcji włączył się sam Maxi López, również obrzucając Evangelinę obelgami i wysnuwając podejrzenie, że uprawia najstarszy zawód świata. Apogeum ta opera mydlana osiągnęła rok później, po narodzinach pierwszego dziecka pary, które - zamiast zespolić związek - stało się kością niezgody, gdyż niejasna była tożsamość jego ojca. Całą sprawę zamknęła szokująca deklaracja WAG co do przemocy stosowanej przez Demichelisa i prośba o separację. Mimo tylu zawirowań dziś para znów jest razem.


On: O, coś ładnego. Od razu dam 4/6. Wiadomo, typowa WAG - ładna, pełna tu i ówdzie, ubrana z klasą, no i do tego - jak wspominasz - lubi pokazywać, i to całkiem sporo. Demichelis musi być zadowolony.

Ja: Jeśli to jest ubranie z klasą, to przegrałam życie, bo przez cały czas jego trwania wydawało mi się, że kawałek różowego bandażu elastycznego raczej nie nadaje się na uroczysty obiad z teściami. Nie mogę jednak zaprzeczyć, że jest ładną dziewczyną i nawet życiowe zawirowania tego nie zmieniły. Ode mnie 4/6 dla panów doktorów z kliniki chirurgii plastycznej, do której uczęszcza, świetna robota!

4. Tamara Gorro (Ezequiel Garay) 
Dziewczyna, która ponoć urodziła się z parciem na szkło. Wygrała wybory Miss Segovii w 2008 roku. W karierze pomogło jej to o tyle, że kilkukrotnie wzięła udział w rozbieranej sesji dla pisma Interviú. Dostała też własny program telewizyjny o lekkiej, plotkarskiej tematyce. Plotki o tym, że jest ekskluzywną prostytutką i ukrywa, iż ma córeczkę, która miała być owocem jej niechlubnej pracy, przykryła plotkami o romansie z piłkarzem. Początkowo podejrzewano, że jest nim Miguel Torres albo sam Piqué, ale finalnie to z Garayem wzięła ślub, po czym zdecydowała się ustatkować i odeszła z telewizji.


 On: Trochę wydaje mi się starsza od Garaya, widać że Latynoska - dół dobrze zbudowany, góra też, ale twarz raczej jak matka, 3/6. Kolejna modelka? Ciekawe czy zarabia porównywalnie do Garaya, czy to on utrzymuje dom?

Ja: Im dalej w las, tym bardziej przerażają mnie życiorysy argentyńskich WAGs i ciężko później spojrzeć mi na nie obiektywnie. Z radością więc zauważyłam, że, mimo ogólnego dobrego wrażenia, Tamara raczej nie jest pięknością i z czystym sumieniem 2/6. No, dodam może jeszcze minus za śmieszne plamy po samoopalaczu na prawej stopie. 

5. Yanina Screpante (Ezequiel Lavezzi)
Modelka, była dziewczyna argentyńskiego tenisisty Juana Martina del Potro. Może to zaskakiwać, ale dobrze dogaduje się z dziećmi - złapała świetny kontakt z synem Lavezziego z poprzedniego związku i ubiegała się o możliwość spotkań z mieszkającym w Argentynie pierworodnym swojego chłopaka. Jak sama twierdzi w wywiadach, historia ich związku to spełnienie marzeń każdej fanki, gdyż pierwszy raz swojego wybranka zobaczyła... na zdjęciach w Google Grafika. 


On: Sympatyczna - po pierwszym spojrzeniu pojawiła mi się taka myśl. Dziewczyna chyba bardzo europejska, taka Francuzka. Ładny uśmiech, 4+/6 wędruje. Pasują do siebie i nie jest taka pretensjonalna jak inne WAGs. No i naturalna!

Ja: Jej wpisy na Twitterze mówią o niej zupełnie co innego, ale przecież nie każdy musi być Rafałem Stecem. Mam nadzieję, że spoiwem ich związku nie jest podobne wyczucie stylu. A raczej jego brak. Jednak za wdzięk, z jakim nosi za duże kalosze i kurteczkę świeżo wyrwaną ze starcia z kombajnem zbożowym dam jej 5/6. 

6. Gisela Dulko (Fernando Gago) 
Jedna z bardziej znanych WAGs, była tenisistka, mistrzyni wielkoszlemowego Australian Open 2011 w grze podwójnej. Mimo zakończenia kariery w 2012 roku dalej przyjaźni się ze swoją partnerką z kortu, Flavią Pennettą - dzięki niej biegle włada włoskim językiem. Fanki urody stylu gry Fernando są zniesmaczone jej ostentacyjnym okazywaniem uczuć na wszelkich portalach społecznościowych i przesłodzonymi wpisami na temat szalonej miłości, które nasiliły się w trakcie trwania mundialu. Cóż, znaczy teren...


On: Coś w tej Argentynie lubią starsze, albo takie dojrzalej wyglądające. Ta pani mi kogoś przypomina - nie wiem, albo jakąś aktorkę, albo polityk. W odróżnieniu od wcześniejszych jednak dojrzałość nie tylko na twarzy. Widzę że jednak nie potrzebuje pokazywać tego i owego (choć kto wie...) by zaistnieć. Niestety tylko 3/6 ale pozytywne skojarzenia.

Ja: Może Sarah Jessicę Parker?


On: O, dokładnie. Choć Gisela ładniejsza. 

Ja: Na pewno ma delikatniejsze rysy twarzy. Specyficzna uroda, na pewno nie wpasowuje się w kanony piękna, ale mi się podoba. Duże oczy, białe zęby, figura, z tego, co widziałam, ciągle - mimo zakończenia kariery - dobra i elegancja w stylu Nagore Alonso bijąca od Giseli: 4+/6. 

7. Karina Tejeda (Sergio Agüero)
Argentyńska piosenkarka i kompozytorka mająca na koncie siedem wydanych płyt i sporo nagród. Kiedy zaczęli spotykać się w ubiegłym roku, pojawiły się plotki, że Kun naciska na to, by zakończyła karierę i oddała się pielęgnowaniu domowego ogniska. Na szczęście się nie zgodziła. Poznali się ponoć na koncercie zorganizowanym przez... byłą partnerkę Sergio, Gianninę Maradona, z którą ten rozstał się w styczniu 2013 roku, a dwa miesiące później pojawiły się pierwsze zdjęcia jego i Kariny - wokalistka zemdlała podczas jednego z koncertów, popularny argentyński piłkarz opiekował się nią w szpitalu, a jakiś idiota z brukowca uwiecznił to i uczynił sensacją.


On: Zdecydowanie 3-/6. Taka strasznie zwyczajna, trochę przy sobie, bardzo umalowana, dziwny wyraz twarzy, okrągła buźka, raczej nie budzi pozytywnych skojarzeń.

Ja: Przynajmniej nie ma podstaw, by podejrzewać ją o poprawianie piersi - pasują do całej reszty. Raczej europejska uroda, ale całkiem przyjemna. Może i turbo-odrosty (wiecie, takie z dwóch stron włosów) wyszły z mody pięć lat temu, ale jej pasują. Za to, że kojarzy mi się z Avril Lavigne, 4/6. 

8. Fernanda Moreno (Javer Mascherano)
Może i Javier jest świetnym kapitanem drużyny, ale w związku rządzi jego żona. Za czasów jego gry dla the Reds zagroziła mu rozwodem, jeśli nie opuści Liverpoolu na rzecz dowolnego klubu w Hiszpanii, gdyż w Anglii jej się po prostu nie podobało. Kiedy ten nie chciał się zgodzić, tłumacząc, że nie jest to takie proste, jak się wydaje, zabrała córkę i nie zważając na to, że była wtedy w kolejnej ciąży, wyleciała do Argentyny ani myśląc o powrocie do miasta Beatlesów. 


On: Typowa latynoska, ale... no, jakaś taka gazela z pampy, wystraszona, zaniepokojna sytuacją. Pewnie woli sprawować pieczę nad ogniskiem domowym i drży, gdy Javier wykonuje niebezpieczny wślizg. Wysoka, ładne włosy, ale twarz taka na 3-/6. 

Ja: Mogę powstrzymać się od komentarza? To dla mnie zbyt osobiste. Po prostu przeciętna, 3/6, fatalna torebka. Gdyby jednak zechciała pomieszkać w Anglii, może nauczyłaby się reguł miejskiego stylu. Albo chociaż zasad wyjaśniania rodzinnych sporów, z których pierwsza brzmi: "Media nie powinny nic o nich wiedzieć". 

9. Jorgelina Cardoso (Angel Di Maria)
W historię ich znajomości, podobnie jak w przypadku Messiego i Antonelli, wmieszana jest rodzina jednej ze stron. Otóż zeswatała ich kuzynka Angela, jednak najpierw długo utrzymywali kontakt jedynie przez internet i dopiero po jakimś czasie zdecydowali się na spotkanie. Czarną chmurą w ich związku okazały się być przedwczesne narodziny córeczki, której nie dawano zbyt dużych szans na przeżycie po zaledwie sześciomiesięcznej ciąży Jorgeliny. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i Di Maria w Brazylii wspierany jest przez dwie, jak sam twierdzi, najcudowniejsze kobiety na ziemi. 


On: To mogła by być mama tego wybitnego gracza, który, jak wiemy, wygląda trochę jeszcze jak dzieciak. Strasznie poważna z wyglądu, chyba to ze względu na jej ubrania. Di Maria zastanawia się nad transferem do United - za 150 tys tygodniówki można będzie dokupić resztę do niekompletnego, jak mi się wydaje, stroju. Ostatnio zmieniła kolor włosów, wygląda lepiej, ale wciąż na 2/6.

Ja: Cóż, może bazarkowa apaszka w panterkę i blond włosy to nie jest najbardziej stylowa mieszkanka, a do tego typu butów trzeba mieć nogi o grubości ręki przeciętnej dziewczyny, ale nie wygląda w tym wulgarnie, mimo wszystko. Obiektywne 2/6, ale za ciepło i serce do kibicowania mężowi dałabym tyle, że licznik mógłby nie wytrzymać. 

10. Lucia Fabiani (Gonzalo Higuain)
Młoda modelka. Wiadomo o niej niewiele, a najbardziej gorącym tematem jest lista jej byłych chłopaków zawierająca biznesmena ze świata mody Tomaso Trussardiego (hmm, czyżby na drugie imię miał Trampolina do Kariery?), włoskiego rapera Fedeza, króla paparazzich Fabrizio Coronę i piłkarza Marco Borriello. 


On:
Selfie, jachty, kapelusze, nawet ciekawe piersi przy tej sylwetce (pasują, bo drobne). W końcu jakaś dopasowana wyglądem i wiekiem do gracza. Myśle że 4/6, słodka ta samojebka, mimo, że to zazwyczaj oznacza, iż taka dziewczyna ma mało do zaoferowania. Gonzalo musi mieć z nią dobrze...

Ja: Taa, drobne piersi, a bikini jeszcze drobniejsze. Nie mówię, że mają być to gacie po tacie z golfem, ale odpowiedni rozmiar stanika to nie grzech, prawda? Ładna buzia, ale mogłaby więcej jeść, 5/6. 


11. Gabriela Plano (Maxi Rodríguez)
Niewiele jest o niej w mediach. Spotykają się właściwie od zawsze, w 2002 roku razem wyprowadzili się do Hiszpanii. Jedyną rysą na szkle były plotki z 2006 roku o domniemanym romansie Rodrígueza z szesnastolatką, która prowadziła stronę o piłkarzach argentyńskiej drużyny narodowej. Piłkarz zadedykował jedną ze swoich bramek dla D., umieszczając właśnie taki napis na koszulce pod trykotem. Brukowa prasa doszła do wniosku, że musi chodzić o nieletnią Danielę Espíndolę, która kontaktowała się z piłkarzami w sprawie otrzymania autografów, a z Maxim - jak doniosła jej przyjaciółka - miała pozostawać w stałym kontakcie przez długi czas. Powiem jedno: bzdury. Ale historia ciekawa.


On: Matka Latynoska. Szczęśliwa, zwyczajna, prosta kobieta. Nie porwie fanów na całym świecie, ale pewnie mocno wspiera męża. Wiadomo że 3- nie więcej, ale ładny uśmiech i przekaz pozytywny.

Ja: Znowu mogłabym się przyczepić do ciuchów. Założyłaby koszulkę Liverpoolu i byłoby 6/6, a tak mam problem. Na pewno bardziej ładna niż przeciętna, 3+/6.  

***

Koniec, ostatni gwizdek! Miażdżąco wygrała Argentyna, ale można było się tego spodziewać - kobiety z Ameryki Południowej w Europie uważane są za kanony piękna. Czy tak skończy się prawdziwy finał Mistrzostw Świata? Cóż, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że jednak nie. Argentyńczycy przynajmniej triumf na UniLiverCity będą mieli na otarcie łez.



11 lipca 2014

Mundial #4: pojedynek na WAGs, czyli kto wygra finał.

Okej. Mundial jest fajny. Ale nie, kiedy zarywamy przez niego noce, na ostatniej stronie Faktu w miejscu na gołą modelkę umieszczono tabelki z wynikami, a babcie na przystankach zamiast nowego wzoru na dziergane serwetki omawiają rekord Klosego. Co za dużo, to w boczki idzie. Wyjątkowo więc skupmy się dziś nie na piłkarzach, a na ich partnerkach. Rozwijając myśl - sprawdźmy, która reprezentacja wygrywa, jeśli chodzi o urodę popularnych WAGs.

Jako że daleko mi do niezależnego grona amerykańskich naukowców i moja opinia o innych przedstawicielkach płci pięknej nie byłaby ani w calu rzetelna i obiektywna, postanowiłam poszukać wsparcia w postaci męskiego oka. Długo się nie naszukałam, bo każde męskie oko chciałoby chyba teraz odpocząć trochę od atletycznych torsów, umięśnionych ud i zgrabnych łydek piłkarzy. Nie wiedzą, co dobre. Razem z kolegą zmierzyliśmy szanse Niemców przy pomocy ich partnerek, sami zobaczcie, co z tego wyszło:

1. Kathrin Gilch (Manuel Neuer)
 Poznali się pięć lat temu w samolocie, w drodze na wakacje. Ślubu jeszcze nie planują, ale kupno wspólnego domu już tak. Kathrin jest fryzjerką, w dalszym ciągu czynną w zawodzie.

Ja: No popatrzcie, jedni z egzotycznych wakacji przywożą pasożyty, a Neuer też kobietę sobie przywiózł. Bądź co bądź, o całkiem ciekawej urodzie, zupełnie nie odpowiadającej stereotypowi. Bo żadna WAG nie jest stuprocentową WAG, kiedy zakryjecie jej dekolt, zmyjecie makijaż i obetniecie jej włosy, a dalej wydaje wam się, że jest całkiem ładna. Mocne 4/6.

On: Pani Neuer, hmmm. Zwyczajna, pospolita, raczej nie porywa tłumów, taka pani domu, nie wstyd się z nią pokazać na gali ale też nie ma powodów do zachwytów, 3/6. 

2. Ann-Kathrin Brommel (Mario Götze)
Blogerka, piosenkarka i modelka. Ma za sobą skrzętnie udokumentowany przez paparazzich związek z Tomem Kaulitzem z Tokio Hotel, który zakończył się w 2005 roku.

Ja: Blogerka, piosenkarka i modelka? A w dodatku była dziewczyna wokalisty popularnego zespołu? To da się określić dwoma słowami: "parcie na szkło". Włos długi, dekolt duży, niby nic jej nie brak, ale mam dziwne przeświadczenie, że z grupy przeciętnych dziewczyn wyróżnia ją to, iż zamiast oczu ma eurocenty. A zamiast piersi silikon. Wyciskając z siebie resztki obiektywizmu 3/6.

On: Cóż, pani dosyć pasująca do Mario, widać że zadbana, wszystko na miejscu i o słusznych rozmiarach, raczej 3+/6 bo niby w moim guście, ale zbyt sztuczna.

3. Sarah Brandner (Bastian Schweinsteiger)
 Modelka. Bastiana poznała na zakupach w Monachium, ale zaiskrzyło między nimi dopiero, kiedy wpadli na siebie przypadkiem podczas wakacji na Ibizie. Znana jest z tego, że stara się bywać na wszystkich meczach swojego ukochanego. 


Ja: Modelka znana głównie z tego, że jest WAG, należałoby dodać. Od dawna nie mogę pozbyć się wrażenia, że gdyby zmniejszyć jej biust o jeden rozmiar i cofnąć w czasie o kilkadziesiąt lat, śmiało mogłaby zaciągnąć się do Hitlerjugend. Metr osiemdziesiąt typowej Niemki, 2/6. 

On: Bastian nie należy do tytanów urody, ale jego WAG jest całkiem urodziwa, może nic specjalnego - sympatyczna, zwyczajna dziewczyna, która wspiera swojego chłopaka. Takie solidne 3+, może 4/6.

4. Lisa Müller (Thomas Müller)
Znają się od dziecka, mimo młodego wieku są już po ślubie. Lisa, zapytana o to, czy nie czuje, jakby straciła kawałek młodości przez to, że na stałe związała się z pierwszym chłopakiem, odpowiedziała, że nie żałuje ani trochę, bo Thomas zawsze będzie dla niej tym jedynym, po czym nieśmiało dodała, iż w szranki z nim mógłby stawać tylko David Beckham. 


Ja: No cóż, typ Victorii to to nie jest. I dobrze. Ładna, dziewczęca buzia, zwiewna fryzura, przaśny sweterek i naszyjnik z H&M, który (mam nadzieję) jest pozostałością po imprezie z poprzedniego dnia i Lisa po prostu zapomniała go zdjąć. Powiało słowiańskością, 4/6!

On: Okrąglutka, dosyć zwyczajna buźka, choć też takie lubię, ładniejsza od Thomasa - wiadomo, całkiem sympatyczna. Myśle że 3+ wystarczy. Wdać jednak, że woli naturalność. No cóż, mogłaby jeszcze o siebie zadbać.

5. Mandy Capristo (Mesut Özil)
Urodzona w 1990 roku niemiecka wokalistka, autorka tekstów, tancerka i modelka. W przeszłości członkini grilsbandu Monrose. Wzięła udział w nagraniu niemieckiej wersji piosenki do kreskówki Tabaluga, i to chyba jej największy życiowy sukces, zaraz po znalezieniu wpływowego chłopaka.


Ja: Łaskawie wybrałam bardzo korzystne dla Mandy zdjęcie, bo na tych z wielkich gal, na które przychodzi ubrana w sukienki tak obcisłe, że nie może wejść po schodach i z makijażem tak ciężkim, że zastanawiam się, czy te schody to dla niej trudność przez wąskie kiecki, czy przez tę tapetę, którą musi dźwigać, wygląda na mamę Mesuta, a nie na dziewczynę. Na tym ujęciu trochę przypomina mi Natalię Oreiro, a trochę inne ładne latynoski, 4/6.

On: Generalnie pewnie była jakąś modelką, bo z rysów twarzy wynika, że wpada w gust projektantów. Taka, no, specyficzna, Mesutowi się podoba, mi raczej średnio, wydaje się, że jest taka dominująca i zimna, 3/6 ode mnie.

6. Sylwia Klose (Mirosław Klose)
Jest i polski akcent!  Co więcej, Sylwia i Mirek w domu rozmawiają po polsku, ucząc tego języka (podobno z powodzeniem, bo przyswoiły go lepiej od niemieckiego) swoje dzieci - mają bliźniaki, dwóch synków. Dwa lata temu Sylwia wywołała bodaj najgłośniejszy skandal w swoim całym życiorysie, prezentując podczas wakacji tatuaż, który pokrywa dolną połowę jej pleców. Dosłownie połowę.



Ja: Wedle przypuszczeń zrobiła sobie nie tylko tatuaż, ale też usta. Na jej szczęście należy do nielicznego grona kobiet, których uroda po jej chirurgicznym poprawianiu naprawdę została podkreślona z dobrej strony. Nie jest typową WAG, ani nawet - mimo silikonu w ustach - typową p o l s k ą WAG, ale ma klasę, 4/6.

On: Cóż, uroda partnerki najlepszego strzelca mistrzostw wszech czasów intryguje, ale gorzej, że musi ją poprawiać. Raczej taka zrobiona. Minus za sztuczność, mimo że nie jest jakaś brzydka. Dam 3/6.

7. Lena Johanna Gercke (Sami Khedira)
Wzięta modelka, laureatka niemieckiej wersji Top Model (ciśnie się na usta stwierdzenie, że w niemieckiej wersji konkurencja nie mogła być zbyt duża...).


On: No cóż, uśmiech uśmiechem, ale jest taka dziwna, trochę sztuczności, pozy. Też 3 bo raczej jest najsztuczniejsza. A nawet 3-/6.

Ja: A to ciekawe. Bo mi z kolei ta podoba się najbardziej. Luźny styl, czyli taki, jaki powinno się prezentować na trybunach. Brawa za torebkę na ramię. Ale cóż, nie miała wyjścia - nie ma piersi jak słynna kibicka Paragwaju, a gdzieś telefon trzymać musi. Czerwone usta tylko dodają tej stylizacji kobiecości. A i bez nich Lena jest po prostu ładną dziewczyną, w dodatku z idealnymi wymiarami, 5/6.

8. Claudia Lahm (Phillip Lahm)
Pozali się mając po szesnaście lat, ale zostali parą dopiero w 2008 roku. Niektóre źródła podają, jakoby w przeszłości była modelką. To ciekawe, bo od tego czasu musiałaby nie tylko porządnie przytyć, ale też skurczyć się o kilka centymetrów - jest mniej więcej wzrostu swojego męża, czyli ma około metra siedemdziesięciu.


Ja: Jeśli skóra kobiety ma ciemniejszy odcień, niż włosy, wiedzcie, że macie przed sobą prawdziwą WAG. Brwi w kosmetycznym żargonie zwane plemnikami też raczej nie dodają Claudii urody. Ale nie przeszkadza jej to w stwarzaniu wrażenia sympatycznej dziewczyny z osiedla, trochę w typie Lisy Müller, ale jako że żarty o słowiańskich kobietach już były, przejdę od razu do oceny: 2/6.

 On: Widać że starsza, mam skojarzenia z jakąś taką... no, zwykła dziewczyną, która poślubiła gwiazdę. Dam 3+/6, bo ma coś przyciągającego mimo zwykłości: dojrzałość i doświadczenie.

Ja: Hehe, ciekawe w czym... 

9. Cathy Fischer (Mats Hummels)
Zaczęli randkować ze sobą w 2007 roku, szybko zamieszkali razem. Cathy przyznaje, że piłkarski światek bardzo ją wciągnął i weekend bez przynajmniej jednego meczu wydaje się jej strasznie nudny. 


Ja: Okej, być może wybrałam niekorzystne zdjęcie. Być może koszula jest o rozmiar za duża. Ktoś mówił, że ładnemu we wszystkim ładnie... Ale wolałabym ją chyba, gdyby wypełniała całą tę koszulę - zdecydowanie zbyt szczupła. Plus za ładne włosy, 2+/6.

On: Lubię Matsa, jestem trochę Borussen, ale niestety - tu wszystko wydaje się jakieś za duże. Może to wina zdjęcia, ale wygląda ona nienaturalnie, takie 3-/6. 

10. Montana Yorke (André Schürrle)
Urodzona w Kanadzie modelka poznała swojego lubego pracując jako... kelnerka. On był świeżo po sześcioletnim związku ze szkolną miłością, ona była, ekhm, kelnerką i od razu wpadli sobie w oko. Jej byłym chłopakiem jest rugbysta Jebb Sinclair.

Ja: W końcu porządny kawał baby do oceny. Lubię egzotykę, lubię skórzane kurteczki, a Montana wydaje się być naprawdę wyluzowaną dziewczyną. Ma tendencję do zbyt mocnego podkreślania ust, ale brunetkom w tym temacie można więcej. Zdecydowanie najmniej banalna i oklepana uroda ze wszystkich tu prezentowanych, 5/6.

On: Ciekawe czy steruje też związkiem. Widać, że chyba tak, na pewno taka pani domu. Tu dam 4/6 bo zapewne umie zadbać o André, o dom i o siebie, czyli full serwis.
Jebb Sinclai

11. Monika Podolska (Łukasz Podolski)
Podejrzewam, że historię ich znajomości wszyscy znają. Monika zaczepiła Łukasza na jednej z gliwickich ulic, po czym umówili się na kawę. W trakcie rozmowy okazało się, że ta świetnie mówi po niemiecku, bo często wyjeżdżała za granicę. Z zawodu jest kosmetyczką. To pierwsza dziewczyna Podolskiego. 


Ja: Teraz to dopiero możemy być dumni - Polska dziewczyna pełną gębą! Na szczęście nic, poza wyglądem, nie szufladkuje jej razem z typowymi żonami piłkarzy. A w sumie to nawet miłe, że te przeciętne przedstawicielki płci pięknej też mają szansę na życie jak z komedii romantycznej. Albo z piłkarskich opowiadań fan-fiction. Z sympatii 3/6. 

On: Ważne, że Polka, co chyba nawet widać, tak samo jak to, że jest kosmetyczką, patrząc na jej zdjęcia z imprez. Raczej taka zwyczajna, prosta, mimo że pewnie niejeden by się obejrzał. Schudła trochę w Anglii, choć buzia jej została. Dziwnie wygląda, 3/6. 


***

Tym sposobem podsumowaliśmy niemiecką jedenastkę piękności. Wychodzi mocne 3+/6, zgadzacie się z tym? Czy wystarczy na finał z Argentynkami? Zobaczymy niedługo!