03 marca 2013

Hot or not: Fabio Borini.

Dzień dobry. Dobry wieczór. Pogadajmy o Fabio.

Po długim romansie z Brendanem miał on być Czerwonym Pedro Rodríguezem. Kojarzycie gościa? Taki tam, uniwersalny z Barcelony. Wszystko jasne, prawda?

Przychodził do Liverpoolu jako antidotum na rażący brak ciachwnapadzie goli, jako szablonowy przykład nowego stylu gry, który zamierzał wprowadzić Rodgers. Na euforyczne nastroje przedtransferowe składały się pięknie prezentujące się statystyki skuteczności i patetyczne youtubowe kompilacje pokazujące epickie poruszanie się bez piłki, szukanie jej w polu karnym przeciwnika i ładne oczy. Cóż, sprawdziło się tylko to ostatnie. 

Zaczęło się od meczu towarzyskiego z Tottenhamem, w którym to Fabio zagrał pierwsze pół godziny w czerwonych barwach. Szału nie było, staniki nie latały, ale przyznaję, że obudził głęboko ukryte nadzieje na to, że Liverpool w końcu dorobił się fajnego, szybkiego napastnika. Skończyło się na tym, że nasz doktorek

(tak przypominam, gdyby ktoś zapomniał. A tak naprawdę niemożebnie śmieszy mnie to zdjęcie, wybaczcie, hihihihi) ma z nim więcej pracy niż z Dżokolem, kibice powoli wpisują ''Fabio B.'' w rubryczkę 'Nieudane transfery Brendana Rodgersa', a i sam trener załamuje pulchne łapki i rozgląda się za nowym napastnikiem (tak, Lewandowski, ehe, na stopro). 

Ale może ten Borini nie jest wcale taki zły? Może należy potraktować go jako lokatę długoterminową, z małym oprocentowaniem, która na początku niewiele daje, ale na przestrzeni lat ma szanse stać się żyłą złota? Tego nie wie nikt. Jedyne, co do tej pory mogłam oszacować, to to, że jest fajnym chłopakiem. Co jeszcze o nim wiemy?

1)  Wyobraźcie sobie, że idziecie po galerii hadlowej. W Warszawie, bo tylko tam jest sklep Victoria's Secret. Wpadacie na moment poudawać, że stać was na chociażby najzwyklejsze matki z metką VS i nagle przed wami wyrasta..
...Fabio ze stanikiem. W ręku. Tudzież na sobie, przecież musi wiedzieć, czy będzie dobry, c'nie? Ma chłopak gust, nie powiem. 
2) Jeżeli chodzi o damską bieliznę, jest mistrzem. Ale sam to już się ubrać nie potrafi...
http://www.gazzettagiallorossa.it/wp-content/uploads/2011/11/borini-trigoria.jpg
JA SIĘ, FABIO, PYTAM, CO TO JEST? Czy tylko mi kojarzy się toto z superwyciętymi, aseksualnymi kostiumami kąpielowymi z lat sześćdziesiątych? Zawsze mogło być gorzej...
http://kazakhstana.files.wordpress.com/2011/09/borat-swimsuit.jpg
3) Jest bardzo ładny.
4) Jest bardzo ładny.
https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEh0th3a6X_xg0DVT1eQT8XtnIO5QCFU7AXouKAvSfMXvjGMF8fzDbVa0LtajhlkpDMMtiqlfqIuo46TbAO-j24khrk687Ni5_Bo_Q33LaGQk5Y-l-2aSj8MzWG2OzvZnHzFQJlyjnYeJlE/s1600/6.jpg 
5) Jest bardzo ładny.
 http://www.associazioneitalianaromaclub.it/eventi/1_4.JPG
 6) A wcale się na to nie zapowiadało:
image
Tak naprawdę nie mam wam nic ciekawego do powiedzenia na temat Fabio. Po prostu bardzo chłopaka lubię, bardzo napaliłam się oglądając jego wcześniejsze poczynania, bardzo chciałabym wbiec na murawę i przytulić go po każdym niefortunnym upadku i bardzo lubię komentować jego twitterowe wpisy. 
To co robimy z tym naszym Fabiankiem? Dajemy jeszcze jedną szansę w następnym sezonie (może zaprosi nas na... pizzę...), czy sprzedajemy na części handlarzom organów?

4 komentarze:

  1. Ha, wygrzebałaś zdjęcie, którego żem jeszcze nie widziała, gratuluję :-) (to z majtkami ...).
    No cóż, on się zapowiada właśnie na takiego napastnika z opóźnionym zapłonem. Za wcześnie jeszcze, żeby go oceniać, niech mu teraz wstawią wszędzie metalowe blachy, co by już żadna przeszkoda nie była mu straszna i jedziemy. Hm, kiedy wczoraj Coutinho dośrodkował piłkę do Downinga, oczami wyobraźni widziałam zamiast Stu właśnie Boriniego, się naoglądałam tych jutubowych filmików (:....
    PS: Jak pewnie zauważyłaś, on reetwituje ostatnio jakieś dziwne rysunki ze swoim wizerunkiem, może spróbuj raz jeszcze huehue... Proponuję narysować tego z punktu 3. Huehue.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Guodzini. Hahahha, gdyby tylko pewna oska to zobaczyła, turlałaby się przez tydzień po łódzkich kompleksach treningowych ze śmiechu xD... Zdjęcia z majtkami nie widziałaś, bo pochodzi z moich prywatnych zbiorów, you know. My tu się z Borinho podśmiewamy, a on po tej kontuzji wróci i będzie wyglądał jak Hulk z Zenita xD.
      PS.: Nigdy nie zniżę się do tego, żeby prosić go o rt :wstydzi_się:

      Usuń
  2. Zamiast się uczyć to ja szukam zdjęć Fabio w majtkach xD Zobacz do czego doprowadziłaś, kobieto!!! No...dosłownie zobacz :P http://1.bp.blogspot.com/-SpPIjGDYMBo/UGwv6fEHuGI/AAAAAAABgbE/bFIECQOqH3E/s400/Borini9.jpg http://4.bp.blogspot.com/-3U9LUrGam3U/UIfgWtMaxtI/AAAAAAABiL0/U0Ob8gdwQ_w/s400/BORINI1.gif http://4.bp.blogspot.com/-F2-MoXtfbMM/UKgFDRzDLSI/AAAAAAABk1o/-g7EtQ0RZlk/s400/Fabio+Borini.jpg
    Ale tamta jest klubowa. One rzadko są ładne. Serio. Baskijska bielizna jest paskudna :/
    Co do jego gry to tak szerze mówiąc, mam za mało materiał do oceny. Ani go nie kojarzę z gry dla Romy (a oglądałam przeszło pół sezonu), ani dla Liverpoolu. Młody jest, więc tli się jeszcze nadzieja

    OdpowiedzUsuń
  3. Mega kontuzjogenny...Aż boli, kiedy sobie uświadomię, ile czasu już minęło, od kiedy po raz pierwszy przywdział czerwony trykocik, a ile w tym trykociku sobie pobiegał po angielskich boiskach. Miałam podobne wrażenia, dobry, szybki, inteligentny napastnik, to było coś, czego potrzebowaliśmy na gwałt, przybył Borini, zachwycił swoją aparycją, i potem zaginął gdzieś w gabinecie lekarskim na długie tygodnie, potem tułał się po ławkach rezerwowych, by teraz znów powrócić nie tylko w ramiona opiekuńczego sztabu medycznego klubu, ale na dodatek przejść operację stawu barkowego. I jak tu nie załamać rąk...
    Teraz, coś czuję, będzie mu jeszcze ciężej dostać się do pierwszego składu. Z przodu mamy teraz Suareza, Sturridge'a, Downinga (nigdy nie sądziłam, że nadejdzie taki dzień, że powiem coś dobrego o tym gościu, ale widocznie nigdy nie należy się zarzekać o takie rzeczy), Hendersona, i coś czuję, że Rodgers może przesunąć też do przodu Coutinho, gdyby zaszła taka potrzeba. Gdzie tu miejsce dla Fabio? Mimo to, życzę mu wszystkiego najlepszego, niech się kuruje, odprawi jakieś wudu, nie wiem, odbędzie pielgrzymkę, ale niech przestanie przyciągać do siebie kontuzje niczym magnes żelazo. Na dodatek bolesne kontuzje. Do końca życia nie zapomnę jego wrzasku, kiedy wybił sobie ten cholerny bark podczas meczu ze Swansea...

    OdpowiedzUsuń