16 stycznia 2013

Jak mówią piłkarze United? Zajączki, fify i inne odmiany angielskiego.

Zapewne każdy z was wie, że nauczyć się obcego języka wcale nie jest tak łatwo. Słówka, gramatyka... A nawet jeśli je opanujemy, i choćbyśmy nie wiem jak bardzo się starali, nasz akcent prawie nigdy nie będzie idealny. Dla nas powód do wstydu, dla przeciętnych słuchaczy powód do śmiechu a w najgorszym przypadku do patrzenia na nas z politowaniem. Jednak nie ma się czego wstydzić. 
Wyobraźmy sobie sytuację, w której młody Hiszpan wyjeżdża do Anglii, do pracy. Czy w tłumie tubylców uda mu się skutecznie w nich wtopić i zapomnieć o swoich językowych nawykach? Być może z czasem zacznie mówić "prawie po angielsku", ale nigdy nie dojdzie do poziomu, który prezentują rodowici mieszkańcy tego kraju. Będzie się wyróżniał, będzie inny, ale niekoniecznie gorszy. W jego mowie usłyszymy bardzo dużo o jego ojczyźnie...
Czasami jednak, słysząc przekręcane wyrazy i źle wymawiane słowa, po prostu musimy się roześmiać. 
Manchester United jest drużyną wielokulturową. Przekleństwa w szatni można usłyszeć po serbsku, portugalsku, francusku, duńsku, hiszpańsku, japońsku, włosku, holendersku, szkocku, walijsku... Biorąc pod uwagę także dialekty, zależące od pochodzenia piłkarzy, ich własnych odmian angielskiego robi się naprawdę dużo. 


Patrice Evra
(najlepszy moment-0.52 i dalej)
Akcent Francuza staje się bardzo często powodem żartów, ponieważ <co bardzo dobrze słychać, a ja piszę tylko, aby zasłużyć na podziękowania> jest gardłowy, nie uwzględnia prawidłowej wymowy wyrazów i niekiedy mężczyzna upraszcza go jak może, żeby tylko dojechać do końca wypowiedzi. Patrice już od siedmiu lat reprezentuje Czerwone Diabły, jest wicekitanem, naszą bombą antyrasistowską i czasem zdarza mu się udzielić wywiadu. Dlatego też szerzy popularne w polskich szkołach 'jak cię czytają, tak cię mówią'. 



Antonio Valencia&Ashley Young





O ile Antek mówi po angielsku słabo, powiedziałabym 50/50, o tyle głos Młodego powoduje ciarki na plecach. Nie żebym w związku z tym podarowała mu w prezencie jakieś cieplejsze uczucia, ale świetnie nadałby się do prowadzenia infolinii... 
"Taaak! Dobrze! A teraz pochyl się i naciśnij duży przycisk. Nie, nie spację. Nie na klawiaturze. Na jednostce znajdziesz taki przycisk z kółeczkiem i kreseczką... Zostaw monitor, tam tego nie ma! To znaczy jest, ale nie wyłączaj monitora. Odsuń się od biurka i...aaa pani ma laptopa?!"




Javier Hernandez

Chicharito mówi trochę jak zajączek. Ma taki chłopięcy, lekki głos, który u postawnego mężczyzny z piwem w ręku, rozłożonego na kanapie brzmiałby śmiesznie. Ale całość- jego delikatna uroda, cieniutki głosik i uroczy hiszpański akcent dodają mu tylko sympatyczności. Idealny do dubbingu jakiejś postaci z bajki. 

Czy wy też zachwycacie się jego "Old Trafford" czy tylko mi odbija?



Rafael da Silva

Niestety, Rafael rzadko mówi po angielsku, toteż zupełnie nie mam pojęcia o czym mówi tutaj. W każdym razie mówi to w taki sposób, że chrząstki w moim kolanie odmawiają posłuszeństwa i proszą o litość. 



Anders Lindegaard

.
.
.
.
.
Tak.



Nemanja Vidič

Nema ma piękny akcent. Trochę czuć i słychać w nim serbskości, ale nie działa ona ani trochę na jego niekorzyść. Wręcz przeciwnie. Wytwarza ciepłe wrażenie kochanego tatusia, który nie krzyczy, tylko tłumaczy. Jako kapitan pewnie też tak słodko i przymilnie ustawia drużynę na obronie.



Anderson <3

Miałam nie używać serduszek i innego typu symboli, które wyrażają pozazawodową sympatię do piłkarzy, ale jak można się nie uśmiechnąć i nie powiedzieć "kocham tego gościa" po wysłuchaniu jego uroczej przemowy w łamanej angielszczyźnie? Trzeba być facetem... Ale nawet mężczyźni muszą czuć do niego choć trochę sympatii. Jego się nie da nie lubić. 
Tylko, wiecie, ten wywiad jest z 2007 roku. Teraz Andi mówi po angielsku trochę lepiej, ale pomimo to rzadko udziela w tym języku wywiadów.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz